navy.stoczniowy.pl

twoje źródło informacji

Odpowiedź na interpelację posła Kacpra Płażyńskiego w sprawie wsparcia przemysłu stoczniowego w kontekście modernizacji Marynarki Wojennej

Na stronie Sejmu opublikowano odpowiedź na interpelację złożoną przez posła Kacpra Płażyńskiego w sprawie wsparcia przemysłu stoczniowego w kontekście modernizacji Marynarki Wojennej.

Szanowna Pani Marszałek,

w odpowiedzi na interpelację nr 9370 Posła na Sejm RP, Pana Kacpra Płażyńskiego, z dnia 6 sierpnia 2020 r. w sprawie wsparcia przemysłu stoczniowego w kontekście modernizacji Marynarki Wojennej, przedstawiam stosowne informacje, będące we właściwości Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Na wstępie pragnę poinformować, że wyłączną właściwość w zakresie planowania zakupów uzbrojenia dla Polskich Sił Zbrojnych, których komponentem jest Marynarka Wojenna RP, w tym działania dotyczące jej modernizacji posiada Ministerstwo Obrony Narodowej, działające poprzez Inspektorat Uzbrojenia. Uruchomienie Programów modernizacji Marynarki Wojennej wpłynęłoby pozytywie na sytuację polskiej branży stoczniowej, są to bowiem z reguły duże, wartościowe kontrakty pozwalające jednocześnie na uzyskanie referencji w obszarze produkcji specjalnej, co w przyszłości mogłoby zaowocować również stworzeniem produktu eksportowego. Tym samym MGMiŻŚ popiera wszelkie działania i inicjatywy wspierające modernizację Marynarki Wojennej, a w konsekwencji wzmacniające polską branżę stoczniową i jej kooperantów.

Odpowiadając na kolejne pytanie informuję, że pandemia Covid-19 spowodowała w skali globalnej największy od czasu Wielkiego Kryzysu lat 30-tych ubiegłego stulecia kryzys gospodarczy. W sposób naturalny oddziałuje to na warunkowaną globalnie (co do zasady nowe budowy) i regionalnie (co do zasady remonty) branżę stoczniową.

Pandemia koronawirusa znacząco wpłynęła na rynek przewozowy, w tym na branżę stoczniową. Skalę problemu ukazuje wycofanie z żeglugi światowej prawie wszystkich statków wycieczkowych. Według Clarkson Research spadek zamówień w maju 2020 na nowe statki pasażerskie liczony „rok do roku” jest na poziomie ponad 70% (minus). Teoretycznie łączny portfel zamówień stoczni europejskich rozłożony do 2027 roku to ponad 60 miliardów dolarów, na 114 statków, czyli blisko 1 istniejące obecnie floty. Jednakże już odwoływane są opcje, a bieżące kontrakty na budowę są mocno przesuwane w czasie, z uwagi na okoliczność, iż armatorzy nie chcą odbierać nowych jednostek, gdyż nie mają dla nich zatrudnienia.

Rynek stoczniowy ma wymiar globalny, a każde negatywne zjawisko w znaczący sposób wpływa na produkcję oraz liczbę kontraktów. Niemniej jednaj szacuje się, że blisko 90% przedsiębiorstw stoczniowych w Polsce, licząc pod względem przychodu, wykazuje stosunkowo wysoką odporność na kryzys. Pojawiają się jednak pierwsze symptomy, wynikające z wstrzymywania decyzji na nowe zamówienia i przesuwania terminów realizowanych kontraktów, osłabiając płynność finansową branży. Obecna struktura zamówień jest mocno zróżnicowana i oparta o różne rynki. Dotychczas były to głównie kadłuby, bloki, sekcje dużych promów i wycieczkowców, jednostki rybackie, statki do obsługi farm rybnych i do transportu żywych ryb, mniejsze w pełni wyposażone promy, jednostki specjalistyczne, takie jak holowniki, kablowce, statki do obsługi morskich farm wiatrowych, jednostki wielozadaniowe oraz jednostki wojskowe. Duży udział zleceń pochodzi z rynku wielkich wycieczkowców, w tym m.in. wysoko wyposażone kadłuby i bloki. Jednak spowolnienie gospodarcze odwleka decyzje armatorów nie tylko budowy nowych jednostek, ale również remontów. Maleje liczba zleceń na montaż tzw. scrubberów ze względu na niską cenę paliwa niskosiarkowego. Odnotowuje się również spadek zleceń na remonty, przebudowy i konwersje promów pasażerskich, platformy oraz statki offshore oil&gas.

Długofalowym rozwiązaniem kreującym zarówno efektywne funkcjonowanie przemysłu stoczniowego, jak i przeciwdziałanie olbrzymiemu spadkowi popytu może być zaangażowanie się w budowę jednostek pływających do instalowania oraz do obsługi farm wiatrowych. Pożądanym byłoby uruchomienie instrumentów, w szczególności finansowych, takich jak dopłaty do kredytów, czy też niskoprocentowe linie kredytowe. Wysoka marża banków komercyjnych utrudnia pośrednie korzystanie z kredytu Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK). Rozwiązaniem byłoby umożliwienie korzystania stoczniom bezpośrednio z linii kredytowych BGK, bądź też podjęcie działań celem ograniczenia marży banków komercyjnych.

Dodatkowo pamiętać należy o tym, że polskie stocznie były w trudnej sytuacji jeszcze przed pandemią koronawirusa, dlatego ewentualne wsparcie powinno być udzielane w sposób ostrożny, tak aby Komisja Europejska nie zakwalifikowała udzielonej pomocy jako niedozwolonej. Minister Gospodarki Morskiej Żeglugi Śródlądowej planuje zatem w najbliższym czasie przeprowadzenie procesów restrukturyzacji. W przypadku Stoczni Nauta jest to postępowanie układowe, Stocznię Gryfia natomiast czeka modernizacja.

Działania Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej ukierunkowane są na stworzenie warunków dla zagwarantowania polskim stoczniom pozycji lidera kontraktów, w założeniu, że stocznie zagraniczne staną się ich konsorcjantami w łańcuchu dostaw oraz technologii, czy urządzeń. Służyć temu mają projekty zawarte w Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju oraz Projekty zgłoszone przez Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej do Krajowego Planu Odbudowy.

W okresie pandemii i kryzysu zakłada się zwiększenie procesów utylizacji jednostek starych, bądź takich które wyszły z użycia ze względu na uwarunkowania rynkowe, dlatego też planowanym działaniem jest uruchomienie Projektu tzw. Zielonej Stoczni, zajmującej się złomowaniem jednostek. Działalność ta jest planowana na terenach majątku byłej spółki ST3, a możliwość dzierżawy terenów od syndyka została zaproponowana Stoczni Szczecińskiej oraz Stoczni Gryfia.

Planowanym przez resort działaniem, ukierunkowanym na zapewnienie rozwoju polskich stoczni jest także budowa holdingu polskich stoczni, tj. ich konsolidacja i integracja. W skład grupy oprócz Nauty i Gryfii mogłyby wejść Stocznia Wojenna i Stocznia Szczecińska, a także Stocznia Gdańsk, należąca obecnie do Agencji Rozwoju Przemysłu.

Na zakończenie pragnę zapewnić, że wszystkie działania resortu w obszarze branży stoczniowej ukierunkowane są na stworzenie warunków umożliwiających budowanie w Polsce jak największej ilości jednostek, przy możliwie szerokim udziale polskich kooperantów – producentów.

Z poważaniem

wz. Grzegorz Witkowski
Podsekretarz Stanu
w Ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej

Źródło: sejm.gov.pl

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on linkedin
LinkedIn

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

POZOSTAŁE ARTYKUŁY